An Najma. Z nutą Orientu  o tańcu i ludziach.

ATS – z czym to się je?

page agata 3Pod koniec lat osiemdziesiątych dwudziestego wieku w San Francisco, pewna tancerka wiedziona pasją i pragnieniem rozwoju zapoczątkowała zupełnie nowy styl w tańcu orientalnym. Nauczona przez wybitną Mashę Archer sztuki, jaką można wyrazić za pomocą swojego ciała, Carolena Nericcio rozpoczęła poszukiwanie tancerek, z którymi mogłaby dzielić się swoją pasją. To właśnie było jej głównym celem, czuła jednak, że klasyczny taniec brzucha nie pozwala jej się spełniać w roli silnej, dumnej kobiety i jednocześnie rozwijać więzi, jakiej szukała z innymi tancerkami. Tak powstał ATS®, znany niemal od samego początku jako American Tribal Style Belly Dance.
Początkowo Carolena występowała ze swoją grupą tylko na różnych konwentach w swojej okolicy, jednak jej nowe spojrzenie na  taniec orientalny szybko zebrało rzeszę fanów na całym świecie. ATS® stał się oryginalną, zarejestrowaną marką, stąd też ta literka R w kółeczku, przy niemal każdej wzmiance o tym tańcu.
Czym w zasadzie jest ATS®, skoro jak sama nazwa wskazuje, jest tańcem brzucha, ale jednak nim nie jest? Przede wszystkim należy wziąć pod uwagę to, skąd ten taniec się wywodzi. Wbrew wrażeniu, jakie odnosi się po raz pierwszy widząc go na scenie, nie jest to pradawny taniec etniczny. Powstał całkiem niedawno w Stanach Zjednoczonych, lecz łączy w sobie to, co Carolena znalazła najpiękniejszego w tańcach bałkańskich, indyjskich, czy arabskich. Jest to więc współczesny taniec, idealny dla współczesnych kobiet. To, co jest w nim szczególnie wyjątkowe, to fakt, iż polega on na grupowej improwizacji. Każdy, kto po raz pierwszy zetknie się z ATS’em stwierdzi, że jest to niemożliwe. Lubię w takich sytuacjach wracać do porównania, które usłyszałam od Philippy Morai, jednej brytyjskich przedstawicielek tego stylu – ATS® to język, którego uczymy się tak samo, jak angielskiego, hiszpańskiego, czy japońskiego. Poznajemy słowa, zasady gramatyczne, uczymy się tworzyć zdania. Następnie te zdania wypowiadamy. W grupie, na parkiecie jest  niemal dokładnie tak samo. Różnicą jest tylko sposób, w jaki te zdania wyrażamy. Mówiąc używamy języka, natomiast w tańcu – całego ciała.

ATS® jest więc pewnego rodzaju rozmową prowadzoną między tancerkami, które posługują się tym samym językiem. Dzięki temu każda dziewczyna może zatańczyć z wieloma nieznanymi sobie dotąd osobami, nieważne gdzie w świecie się właśnie znajduje.
Taniec ten wykonywać może każdy. Chociaż pomyślany jest o kobiecie – dumnej, silnej i pewnej siebie – są na świecie mężczyźni, którzy także znajdują radość w plemiennym charakterze tego stylu. Jest im jednak trudniej wpisać się w kanon, jaki obowiązuje za tą marką. Mianowicie na ATS® składają się trzy główne cechy – figury, strój i muzyka. Podczas gdy figur można się nauczyć i każdej jednej dodać tej męskiej energii Yang, a muzyki stworzonej specjalnie do improwizacji stworzono już całe mnóstwo, tak charakteryzacja na scenie może okazać się dla tańczących panów wyzwaniem.
Strój do ATS’u inspirowany jest autentycznymi strojami, jakie nosi się w kulturach, z których czerpie sam taniec.  Jest barwny i bardzo bogaty w swoich elementach. Głównym i najbardziej rozpoznawalnym z nich jest długa i bardzo szeroka spódnica zwana jardówką. W podstawowej wersji, jeśli taką spódnicę złapie się za dolną falbanę, powinna ona mieć 25 jardów długości. Innymi podstawowymi elementami stroju do ATS’u są szarawary zakładane pod jardówkę, choli, czyli dopasowana, krótka bluzeczka, zdobne chusty i pasy na biodra oraz całe mnóstwo ciężkiej, plemiennej biżuterii.
Jednak mężczyźni, czy też kobiety o innych preferencjach wizerunkowych nie muszą koniecznie wbijać się w staniki obszyte monetkami, by tańczyć ATS® (lub coś bardzo do niego zbliżonego). Na fali popularności tego tańca pojawiło się całe mnóstwo zespołów, które zmieniając nieco swój wygląd na scenie oraz wprowadzając nowości do kanonu figur stworzonego przez Nericcio, zapoczątkowały nowy styl, tak zwany ITS – Improvisional Tribal Style.
American Tribal Style zapoczątkował wciąż rozpowszechniający się na świecie Tribal Fusion. Początki tego drugiego stylu datuje się na lata ’90-te dwudziestego wieku i do dnia dzisiejszego niemal każda fuzja zawiera elementy ATS’u. Z tego powodu nie ma w tych dwóch stylach wielkich różnic w podejściu do samego tańca jak i do tancerki. Ważna jest tu ekspresja, sztuka i radość z samego tańczenia, lecz niezwykle istotne jest także przygotowanie do występu, czy to na scenie, czy w domowym zaciszu.
Przykłada się więc ogromną wagę do zdrowia – do tego, by taniec służył ciału nie tylko dzisiaj, ale przez jak najdłuższy czas. Każda adeptka stylu musi się najpierw nauczyć nie tego, w jaki sposób najszybciej wykonać obrót, lecz jak stać. Prawidłowa postawa to w Tribalu sprawa kluczowa. Dzięki niej całe ciało nabiera siły, każda figura staje się wygodna, a taniec piękny.
Dodatkowo, tańcząc ATS®, kobieta uczy się patrzeć na siebie nieco bardziej przychylnym okiem, bo przez pryzmat tańca w grupie. Wzrasta u niej cierpliwość do innych i do siebie samej, kontroluje swoje emocje i ciało, by jak najlepiej móc komunikować się z siostrami w zespole. Dowiaduje się, że może być silna i dumna, jednocześnie odczuwając radość i wyrażając ją za pomocą swoich ruchów.
Careolena Nericcio tańczy ze swoim zespołem ATS – Fat Chance Belly Dance, po dziś dzień. Choć zawodowo przeszła już na emeryturę jest piękna, radosna, a jej taniec wciąż zachwyca tłumy widzów, którzy przychodzą na pokazy często głównie dla niej. I nie po prostu dlatego, że jest wielką gwiazdą tribalowej sceny, lecz dlatego, że dzięki tańcu, który stworzyła, promienieje wyjątkowym rodzajem energii. Energii, którą w krótkim czasie zaczyna promieniować każda tancerka i która przyciąga do niej widzów także u nas, w Polsce.

Autor: Agata Thrams